środa, 9 grudnia 2015

od początku ...

można by stwierdzić, że właściwie to Zaczynamy od początku.
Wszystko.
Jest niby tak samo a jednak inaczej.

Są nowe szaro-białe ściany,
w sypialni króluje skandynawska prostota. 
Są wymarzone meble a stolik ' kawowy' rozkochuje w sobie wszystkich.
Wkrótce będą nowe dodatki...
bo jedyne czego mi jeszcze brakuje to pewnego rodzaju ' przytulności'
ale wiem, że i to przyjdzie z czasem.


Siedzę w swoim ' przestronnym' mimo wszystko salonie
i myślę
tak ... tak spełniło się moje kolejne marzenie.
Kolejne mogę uznać za odhaczone.

Fajne uczucie.


wtorek, 10 listopada 2015

Ah życie ....zwolnij !

Ostatnie tygodnie to istne szaleństwo.
To walka o każdą godzinę, o każdą minutę.
Nie pamiętam takiej życiowej intensywności.
Praca- przeprowadzka- katarki, kaszelki, gorączki- remonty.
W tym wszystkim Ja i Moja wewnętrzna potrzeba spokoju. Harmonii. Własnego miejsca.
Myślę sobie, mówię sobie ... jeszcze moment. Kilka chwil. A potem ...
Potem ...
Nowy rozdział. Nowe mieszkanie. Nowe życie.
Nasze. Tylko nasze.


poniedziałek, 9 listopada 2015

Make new home !

Doczekałam się !
Doczekaliśmy się wszyscy. W końcu dostaliśmy klucze do naszego nowego mieszkania.
Mieszkania, na które długo czekaliśmy. Mieszkania, o którym marzyliśmy.
Mieszkania, które będzie spełnieniem naszych marzeń.

A teraz ...
spełniamy po kolei wszystkie nasze zachcianki, wszystkie fantazje.
Chwilowo czuję się jak w
p o c z e k a l n i
ale z tą różnicą, że teraz ...
jest
na
co
czekać !



poniedziałek, 27 lipca 2015

Moja lista.



Zainspirowana 'Diet Coaching' chciałabym naprawdę codziennie móc sobie odpowiedzieć na te kilka …pytań?
Co robię codziennie dla siebie samej, dla zdrowia, dla bikini, dla rodziny, dla satysfakcji, dla wyjścia na plażę.
Póki co wynik nie jest zadowalający mimo tego, że staram się. 
Robię coś dla siebie, robię dla rodziny, może dla zdrowia też ale w temacie diety, bikini, wyjścia na plażę … robię jeszcze zdecydowanie za mało.
Potrzebuję motywacji, potrzebuję siły.





Podejście numer jeden. Spróbuję metodą małych, naprawdę małych kroczków.
Dla siebie … czytam książki. Rozwijam swoją wyobraźnie. Wzbogacam swoje wewnętrzne JA.
Dla zdrowia … chodzę na nogach do pracy i z pracy. Mało poruszam się samochodem.
Dla bikini … zamieniłam wszelkie mniej zdrowe przekąski w pracy na owoce.
Dla rodziny … jestem dla Nich. Kiedy tylko mogę poświęcam każdą nawet najmniejszą chwilkę córeczce. Chodzimy na spacery, na basen, rysujemy, bawimy się klockami, wygłupiamy, przytulamy.
Dla satysfakcji … podejmuję wiele ważnych decyzji dotyczących przyszłości i staram się je realizować.
Dla wyjścia na plażę … hmmm wieczorne szybkie spacery z psem …chyba się nie liczą? ;)

Motywacjo ! Siło ! Przybywajcie !

czwartek, 9 lipca 2015

6.

Zastanawiam się dlaczego od rana mam tyle zapału i chęci aby coś zmienić w swoim życiu.
A potem gdy wieczorem mam ! w końcu ! odrobinę czasu dla siebie...
jestem już tak zmęczona, że nie mam siły na NIC.
Nawet na myśli o tym co chciałabym zmienić.
I tak niestety codziennie
od miesiąca.

środa, 8 lipca 2015

5. Córeczko !

Szybkie, spieszne poranki.
Długie, upalne wieczory.
I miłość, która potęguje z dnia na dzień.
Przyjaźń, która się rodzi z każdym dniem.
Niesamowite przywiązanie, najwspanialsze uczucie bycia Mamą.

Córeczko,
każdego dnia uczysz mnie patrzeć na świat
bardziej zachłannie.
Czerpać moc niesamowitości.
Córeczko,
dziękuję Ci za to, że pokazałaś mi
jak nie marnować żadnej z danej nam chwili.

piątek, 26 czerwca 2015

4. Upadek

Jestem serialomaniaczką.
Ostatnio polecono mi taki, który pochłonęłam w jeden deszczowy weekend
i którego wciąż mam pełno w głowie.
Nigdy nie sądziłam też, że tak ' pokocham' seryjnego rasowego mordercę.

The fall.




Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na nowy, kolejny, trzeci sezon.

czwartek, 18 czerwca 2015

3. Przeczytam 52 książki w 2015 roku !

W styczniu postanowiłam dołączyć do grupy 52 książki i podjąć się wyzwania " przeczytam 52 książki w 2015 roku". Wydawało mi się to bardzo proste do zrealizowania biorąc pod uwagę fakt ile książek przeczytałam w 2014 roku. Zapomniałam jednak, że był to czas kiedy byłam na urlopie macierzyńskim i korzystałam z drzemek mojej córki.
W tym roku - niestety jestem już pracującą mamą- więc czasu mam o wiele wiele mniej staram się jednak w wolnych chwilach relaksować się przy książce.
I tak mamy czerwiec a ja czytam 19 książkę. Wynik nie jest aż chyba taki kiepski, co?

Oto lista przeczytanych przeze mnie do tej pory książek :

1. "Obserwator" Charolotte Link
2. "Chirurg" Tess Gerricht
3. "Skalpel" Tess Gerricht,
4. "Uwikłanie" Zygmunt Miłoszewski
5. "Ziarno prawny"  Zygmunt Miłoszewski
6. "Gniew"  Zygmunt Miałoszewski
7. "Wybór Crossa" Sylvia Day
8. "Wielbiciel" Charlotte Link
9. "Krótka piłka" Harlen Coben
10. "Bez skrupułów" Harlen Coben
11. "Bez śladu" Charlotte Link
12. "Mroczne przypływy Tamizy" S.J. Bolton
13. "Hopeless" c. Hoover
14. '"Zaplątani" Emma Chase
15. "Mroczny zakątek"
16. "Krucyfiks" Chris Carter
17. "Egzekutor" Chris Carter
18. "Nocny prześladowca" Chris Carter
19. "Koronkowa robota" Pierre Lemaitre - w toku !
 
Nie trudno zauważyć, że w tym roku rządzą kryminały ! A nawet bardzo krwawe, mocne pozycje. Lubię jednak dreszczyk emocji, popapranych morderców, psychologiczne zagrywki. A już najbardziej lubię na końcu doznać małego szoku.... i zaskoczenia.
Odkryciem tego roku jest Chris Carter i jego seria o Robercie Hunterze. Rewelacyjne pozycje, które czyta się jednym tchem...czyli tak jak lubię. Godnymi uwagi są także książki Pierre Lemaitre- mimo, że jestem dopiero w połowie pierwszej ale... bardzo podoba mi się jego styl pisania. Jego powieści są niezwykle klimatyczne no i Paryż w tle robi swoje :)
Bardzo zaciekawiła mnie także pozycja ' Mroczny zakątek' i z niecierpliwością czekam na jej filmową adaptację.
Z Charolotte Link mam taki problem, że z jednej strony po przeczytaniu jej trzech książek męczy mnie ten ciągle powtarzający się schemat, to przeciąganie akcji, te leniwe rozdziały ale z drugiej strony powracam do jej powieści od czasu do czasu i czytam z zaciekawieniem. Na pewno sięgnę po jeszcze kolejne i kolejne.
Bez wątpienia lubię ten pełen mrocznych zagadek świat.
 
 

wtorek, 16 czerwca 2015

2. Projekt własne mieszkanie

Zdałam sobie ostatnio sprawę z faktu, że im mniej mam czasu
tym jestem bardziej zorganizowana.
Chciałabym jednak być jeszcze bardziej.
Mam konkretne plany na nadchodzące dni.
Ba ! nawet na nadchodzące tygodnie, miesiące.
 
We wrześniu dostaniemy klucze do naszego nowego wymarzonego mieszkania !
Na początku października zaczynamy wykańczanie go !
Wprost nie mogę w to uwierzyć. Spełniamy jedno z naszych marzeń.
W końcu będziemy mieli Coś tylko naszego. Coś wyjątkowego. I od początku do końca będzie takie jak zamarzymy.
 
Są jednak też minusy.
Po pierwsze : co zrobić kiedy każde z Nas ( czytaj Ja i Pan Mąż) mamy totalne inne wizje?
Po drugie : jak na 72 m2 zagospodarować przestrzeń ?
Po trzecie : jak się zmieścić w przewidzianym budżecie?
Po czwarte: w jaki sposób po pierwsze nie zagracić przestrzeni, po drugie jak dobrać odpowiednie oświetlenie żeby było jak najjaśniej - bo mieszkanie położone jest na parterze.
-  wielki plus to 100 metrowy ogródek,
-  minus to jednak nie zbyt duża ilość okien !

 
Inspiracji mam mnóstwo, pomysłów jeszcze więcej. Stawiam na powiększającą wizualnie przestrzeń modną teraz biel i  jasny szary dobierając drewniane dodatki ( np. blaty w kuchni) i kolorowe dodatki.  Nie lubię zimnych wnętrz. Marzy mi się przytulne mieszkanie dlatego biel i szarości chcę połączyć z ciepłym odcieniem drewna i kolorowymi dodatkami. Podoba mi się styl industrialny ale... nie do końca wiem czy na pewno bym chciała mieć ścianę a'la cegłę, która gromadziła by kurz.
Ważnym, bardzo ważnym elementem jest oświetlenie.
Na pewno planuję ciekawe oświetlenie nad stołem w jadalni, nad częścią salonową ( narożnikiem + telewizorem), a także w kuchni.

Kolory, którymi lubię się otaczać to zdecydowanie czerwień oraz różne jej odcienie.
 
 
 
 
 
 
 
Mam(y) na szczęście jeszcze troszkę czasu aby wszystko dokładnie przemyśleć i aby zrealizować nasze marzenia. Jedno po drugim....


środa, 10 czerwca 2015

1.

Do blogowania uciekam i wracam po pewnym czasie.
To takie jedno z moich mniej-groźnych uzależnień.
Posiadanie pewnego, swojego miejsca w sieci.
Miejsca na fascynacje, miejsca na obsesje, miejsca na inspiracje.
Oto jestem.
Ja i moje zabawki.